Super blog Grah PC 7845

Jestem wysokim fanem Fallouta. Spędzałem długie godziny przy jedynce i dwójce. Trójkę wręcz pochłonąłem, i od New Vegas nie mogłem się wręcz oderwać. Na czwórkę czekałem to z kolorami na osobie. Efekt końcowy mnie rozczarował, czemu dałem wyraz w bliskiej recenzji. Od drugiej chwile minęło dużo czasu, a Fallout 4 w edycji Game of the Year zadebiutował na zbytu ponownie. Czy coś się zmieniło?

Fallout 4 w wersji Game of the Year toż po prostu podstawowa wersja gry rozbudowana o każde dodatki, jakie do ostatniej chwile zadebiutowały na rynku. Nie powinno zatem posiadać zaskoczenia, bo wcześniej w jednakowy sposób wydawano już dużo różnych gier, które stanowiły promowane do miana gry roku.

 

Nie toż stanowi przecież duże, a jedna produkcja – czy od czasu, kiedy wygrał w nią doskonały raz, cokolwiek się zmieniło? Czy gra została połatana, rozwinięta i udoskonalona przez bogów na tyle, by czarować na pewni z poprzednimi Falloutami? I że DLC zrobiły pracę i wykonały tę wadę w mechanice F4?

Szybko przekonałem się, że twórcy niezbyt zatrzymali się brakami w sztuce istniejącymi od indywidualnego początku. Już w jednej z głównych prac ugrzęzłem próbując przyjąć się do terminalu. Po prostu moja przestać się zablokowała i nie było wyjątkowego środka, jak wczytać ponownie stan gry. Potem spotkało mnie toż także kilkukrotnie – m.in. podczas próby założenia pancerza wspomaganego. Pikanterii dodało kilkurazowe samoczynne wyłączenie Darmowe Gry się bez ostrzeżenia. Czułem, że będzie fajnie.

 

Wkroczyłem choć na pustkowia bez strachu, z nadzieją, że tym razem się uda – że gra mnie wciągnie, zaangażuje i poruszy. Niestety główny problem i działania pomocne w dalszym etapie tego nie robiły (bo i co posiadało się zmienić w ostatnim składniku?). Fallout 4 nadrabiał na następnych miejscach. Z wypiekami na twarzy przemierzałem ruiny i inne lokacje, zbierając… śmieci. Dawał je wtedy do indywidualnej pierwszej osady, gdzie budowałem domy, latarnie, działka obronne, generatory prądu także dużo, wiele nowych. Liczba wyjątków jest daj ciążąca i jeśli jesteśmy fanami gier z pogranicza economy-sim, to, o zgrozo, F4 znajduje się tutaj całkiem nieźle. Do ostatniego trzeba dodać bardzo fajny crafting, który, natomiast nie uległ większym przeobrażeniom, daje wielu satysfakcji. Każdą broń możemy ponieważ w znacznym stopniu zmodyfikować i przekształcić. Pewne mody zwiększają szybkostrzelność kosztem zasięgu, a drugie wręcz zmieniają typ używanej amunicji – pole do koncertu jest znakomite.

Co poza tymi aspektami ekonomicznymi i craftingiem? Niestety tutaj Fallout 4 ciągle był i kwiczał w starciu z soczystą trójką czy wypełnionym po brzegi New Vegas. Rzucało się fajnie, system VATS nie zawodził, przedmiotów wszędzie było od groma. Natomiast tenże pomysł przewijał się bez przerwy. Z porządkiem w świecie gry wykrystalizowały się pewne grupy nim kierujące, jak Instytut i Bractwo Stali, tylko nie wpłynęło to jakoś znacząco na sytuację zabawy. Tę niszczył przede wszystkim ułomny rozwój postaci, z jakiego wykreślony mechanikę SPECIAL, podchodząc do bólu prosty perkami. Pod tym powodem F4 nie był RPG-iem, a jedynie atrapą gry fabularnej.

 

DLC? Tu jest dobrze, bo wypełniono je podstawami po brzegi. Każda z możliwych spraw ma moc do zaoferowania – fajną historię, niebanalne zadania, wielu nowych przedmiotów. Oprócz tego akcesoria wtedy same tak nowe formy do robienia w polskich osadach. Czy zmieniają obraz gry na zdrowszy? Moim pojęciem nie.

Co stanowi w obecnym wszelkim najbardziej oryginalne? Fallout 4 szalenie wciąga. Twórcy następny raz stworzyli obłędny świat gry. Jest spójny, wciągający, klimatyczny i bardzo przekonujący. Postaci, które spotykamy na polskiej drodze mają inne motywy, usposobienie, style zaś nie istnieje w bycie zepsuć tego nawet ułomny, debilny wręcz system dialogowy. Świat Fallouta 4 jest znakomity, co powoduje, że w ostatnią grę wybiera się po prostu grać. I nie ma znaczenia, czy wspominamy o tej muzyce w dniu premiery lub dwa lata później – wówczas nie uległo zmianie.

 

Nie zrezygnowało niestety też zmianie to, że jesteśmy do robienia z czymś w charakterze FPS-a z faktami RPG. Otwarty, rozbudowany świat, crafting i niezłe questy niestety nie sprawiają, że można tąż grę nazwać er pe gie. Nie świadczy to, że istnieje szkodliwa. Jest nowa i potrzeba się na to odpowiednio nastawić. Gdyby nie wyobrażacie sobie Fallouta bez SPECIAL, rozbudowanego systemu rozwoju sylwetek i związanych z tym faktów, to F4 Was mocno odrzuci. Pod pozostałymi względami to choć ten sam, dobry Fallout z przekonującym światem post-apo. Ciągle zabugowany, a mimo wszystko dobry.

I'm a paragraph. Click here to add your own text and edit me. I'm a great place for you to tell your story and let your visitors know a little more about you.